Ping-pong na warszawskiej Pradze


Chłopak chciał zdążyć na autobus i bez namysłu wbiegł na jezdnię prosto pod samochód. Choć samochód poruszał się z małą prędkością, siła uderzenia była ogromna.





867

Autor: pawel

Nie stój biernie... Skomentuj to: